Recenzja płyty The Evil Empire of Everything - Public Enemy

Jako miłośnik Hardcore Rapu chciałbym przedstawić wam ostatnią płytę kultowej już kapeli Public Enemy. Cała płyta wykonana jest w najnowszym klimacie tej kapeli i nie odbiega zbytnio od trzech wcześniejszych płyt odkąd DJ Lord na stałe zagościł w szeregach Public Enemy. Twarde i ostre teksty, brzmienie gitar i ciężkiego basu jest tym co na pewno przyciągnie sympatyków tego rodzaju muzyki. Jeśli chodzi o całokształt to osobiście uważam, że płyta jest nieco gorsza od dwóch wcześniejszych mimo, że nie mogło zabraknąć na niej takich perełek jak Don't Give up The Fight, czy też 31 flavors, Riot started.

Sympatycy tego gatunku na pewno je docenią. Czy warto ją kupić? Tak. Wręcz uważam, że jest to obowiązkowa pozycja tego roku dla sympatyka gatunku Hardcore Rap (nie mylić z hardcorem typu Limp Bizkit)

Otagowane przez